W rodzinie Adlerów zapada decyzja o przeprowadzce z Nowego Jorku do Los Angeles. Odległość ze Wschodniego Wybrzeża na zachód kraju Adlerowie chcą pokonać samolotem. Niestety nigdy nie docierają do celu swojej podróży. Samolot rozbija się, a w katastrofie ginie 191 osób. Lot przeżyła tylko jedna osoba - dwunastoletni syn Adlerów. Eddie z licznymi obrażeniami ciała trafia do szpitala. Pomimo szoku, w jakim się znajduje, chłopak zdaje sobie sprawę, że właśnie stracił rodziców i starszego brata. Opiekę nad chłopcem przejmują jego najbliżsi krewni - ciocia i wujek. Lekarze i nowi opiekunowie starają się pomóc Eddiemu w pogodzeniu się z bolesną stratą. Muszą go też chronić przed wścibskimi, którzy na własne oczy chcą zobaczyć chłopca cudem ocalałego z katastrofy. Uważają, że musi mieć w sobie coś wyjątkowego, skoro jako jedyny pasażer przeżył feralny lot samolotem. Rodziny innych pasażerów koniecznie chcą porozmawiać z Edwardem i zapytać o ostatnie chwile swoich bliskich. Liczą na to, że chłopiec przekaże im ostanie słowa, a może nawet jakieś ważne przesłanie tych, którzy zginęli. Eddie otrzymuje także mnóstwo listów, w których ludzie sugerują mu, co może zrobić, żeby jego życie było wartościowe. Może powinien spełnić niezrealizowane marzenia pasażerów samolotu? Eddie musi znaleźć własny sposób na pokonanie traumy. Zadaje sobie pytanie, dlaczego to właśnie on przeżył katastrofę. Sądzi, że jego starszy brat bardziej na to zasługiwał. Edwardowi uda się odkryć, że brat miał pewien sekret.