Podróżnik Piotr Strzeżysz postanowił, że rowerem przejedzie z Pekinu do Lhasy (stolicy Tybetu). Wyprawa rozpoczęła się w lipcu 2006 r. od przelotu samolotem z Warszawy do Kijowa i z Kijowa do Pekinu. Okazało się, że już sam transport roweru drogą lotniczą przysporzył kłopotów. Z kolejnymi problemami podróżnik musiał sobie radzić w Chinach, gdzie wymagano od niego różnych zaświadczeń uprawniających do poruszania się po chińskich drogach rowerem. Sympatycznemu Polakowi pomagali spotykani ludzie: inni podróżnicy oraz miejscowa ludność, choć z tymi ostatnimi kontakt był utrudniony przez barierę językową. W Chinach większość mieszkańców nie zna języka angielskiego. Wszystkie te niedogodności nie przeszkadzały Piotrowi w delektowaniu się uczuciem wolności, jakie odczuwa zawsze, gdy rowerem przemierza nowe przestrzenie. Sen przy strumieniu nazywa najczarowniejszą kołysanką świata. A że celem podróży jest poznanie, jak gdzie indziej żyją ludzie, Piotr chętnie korzysta z gościny autochtonów. W Tybecie posila się herbatą doprawioną solą i masłem i je campę - narodowe danie Tybetańczyków. Podczas letniej wyprawy Piotr zachorował i nie udało mu się osiągnąć wszystkich celów. By zrealizować swoje plany, zimą wznowił swoją rowerową wyprawę na Dach Świata. W podróżach Piotrowi towarzyszą Rafineria i Kermit przyczepieni do ramy roweru.