Wojciech Cejrowski (WC) z pewnością jest postacią, która budzi w ludziach różne emocje. Jedni go uwielbiają i twierdzą, że ma odwagę wygłaszać swoje kontrowersyjne opinie. Innych styl jego wypowiedzi irytuje. Nic więc dziwnego, że powstała książka o Wojciechu Cejrowskim. Tylko czy naprawdę jest to biografia pisarza-podróżnika? Grzegorz Brzozowicz przytacza w książce swoje rozmowy z WC. Podobno nie spodobał mu się pomysł wydania biografii. WC uważa, że nie wolno pisać biografii osób żyjących. Książki nie chciał nawet przejrzeć. Mimo wszystko dzieło ujrzało światło dzienne. I czego możemy się z niej dowiedzieć o niepokornym WC? Przede wszystkim tego, że od dziecka był uczony przez dziadka i stryja, jak prowadzić dochodowy biznes. Zajmował się więc sprzedawaniem butelek, słoików, lodów na odpuście, nocników, pączków w szkolnym sklepiku, aparatów fotograficznych w Meksyku. WC umie zrobić trumnę i nakręcić film z uroczystości rodzinnych; jako komik występował w Stanach Zjednoczonych. Jako maturzysta miał przykre spotkanie z funkcjonariuszami UB. Na egzaminie wstępnym do szkoły teatralnej zadziwił komisję interpretacją "Rzepki" J. Tuwima i brawurowym odśpiewaniem "Hymnu traktorzystów". W książce znalazły się też opisy radiowych i telewizyjnych programów Wojciech Cejrowskiego. O życiu osobistym podróżnika niewiele zostało napisane. WC od lat chroni swoją prywatność i nie chce, żeby jakaś publikacja zburzyła spokój jego najbliższych. Chyba na całą prawdę o Wojciechu Cejrowskim przyjdzie nam czekać do momentu, aż on sam zechce o sobie opowiedzieć. A książkę Grzegorz Brzozowicza warto przeczytać, chociażby po to, żeby poznać ciekawe anegdoty z życia Naczelnego Kowboja RP.