W "Domu na krawędzi" Maria Nurowska ukazuje dalsze losy bohaterki "Drzwi do piekła". Daria Tarnowska właśnie opuszcza więzienie, w którym przez sześć lat odbywała karę za zabójstwo męża. Kobieta ma 44 lata i nie wie, jak rozpocząć swoje życie na wolności. Czuje paraliżujący strach przed wejściem do mieszkania, w którym doszło do zabójstwa. Daria wyjeżdża więc w góry, żeby zastanowić się nad swoim dalszym postępowaniem. Na Podhalu znajduje opuszczony dom stojący na krawędzi. Daria czuje, że tutaj odnajdzie spokój. Za pieniądze uzyskane ze sprzedaży warszawskiego mieszkania kupuje domek i przeprowadza jego gruntowny remont. Żeby odciąć się od przeszłości, przyjmuje nowe imię Marta i porzuca zawód pisarki. Teraz Marta prowadzi mały pensjonat, który z czasem przeradza się w klinikę zranionych dusz. Trafiają tu kobiety, z którymi dawna Daria dzieliła więzienną celę. Mimo wielu starań, nie wszystkim udaje się pomóc. Mieszkanką domu na krawędzi staje się także Ola - córka Izy, którą czytelnicy poznali w "Drzwiach do piekła" jako więziennego psychologa. Dlaczego racjonalna pani psycholog zdecydowała się powierzyć opiekę nad swoją córką byłej więźniarce?