Książka "Ruchome święto" zawiera wspomnienia Ernesta Hemingwaya z pobytu w Paryżu w latach 1921-1926. Z jej powstaniem wiąże się ciekawa historia. Pod koniec lat dwudziestych XX w. Hemingway spakował do dwóch kufrów swoje notatki i zostawił je w przechowalni bagażu w paryskim hotelu Ritz. W 1956 roku kierownictwo hotelu przypomniało pisarzowi o jego depozycie i poprosiło o odebranie własności. Przeglądając zapomniane notatki Hemingway poczuł się tak, jakby ponownie przeniósł się do lat swojej młodości i do ukochanego Paryża. Wspomnienia zainspirowały go do pracy nad książką pod roboczym tytułem "Szkice paryskie". Nie zdążył oddać książki do druku. Zmarł w 1961 roku. W 1964 roku ukazało się pośmiertne wydanie wspomnień autora pod tytułem "Ruchome święto". Tytuł ten - spośród wielu propozycji - wybrała wdowa Mary Welsh Hemingway, która miała też decydujący głos przy wyborze tekstów, które znalazły się w książce. Po pięćdziesięciu latach od pierwszego wydania do rąk czytelników trafia publikacja w takim kształcie, w jakim była w chwili samobójczej śmierci autora. Zamieszczone na wstępie teksty napisali potomkowie Hemingwaya: syn Patrick i wnuk Sean. To z ich inicjatywy mamy nowe "Ruchome święto".
Paryż młodemu Hemingwayowi jawił się jako najlepsze miejsce do pracy pisarskiej; później pozostał jego ulubionym miastem. Pisał o nim: "Paryż nigdy się nie kończy (...)" (s. 267) i zawsze chętnie do niego wracał. W latach dwudziestych ubiegłego wieku mieszkał tam z pierwszą żoną Hadley i synem nazywanym przez rodziców Bumbym. Chętnie przesiadywał w paryskich kawiarniach, bo mógł się tam skupić i pisać. Wolny czas spędzał na spotkaniach z innymi literatami i artystami. Na kartach "Ruchomego święta" pojawiają się m.in.: Gertrude Stein, Ezra Pound, Francis Scott Fitzgerald, Ford Max Ford, James Joyce, Wyndham Lewis. Autor wspomina też przyjemne chwile spędzane na kolacjach w paryskich restauracjach, obserwowanie wyścigów konnych, dopingowanie uczestników wyścigów kolarskich, łownie ryb w środku miasta, pobieranie lekcji boksu. U ulicznych bukinistów zaopatrywał się w tanie książki i często zaglądał do księgarni "Shakespeare and Company".
W "Ruchomym święcie" znajdziemy rozważania na temat "straconego pokolenia", sekrety warsztatu pisarza oraz towarzyskie ploteczki. Czytelnik będzie mógł też zauważyć, że w Paryżu Hemingway czuł się szczęśliwy.
Cytaty z książki:
"Jeżeli miałeś szczęście mieszkać w Paryżu jako młody człowiek, to dokądkolwiek się udasz przez resztę życia, idzie on za tobą, bo Paryż jest świętem ruchomym." (s. 6-7)
"Napisz najprawdziwsze zdanie, jakie znasz. " (s. 36)
"Nauczyłem się już, żeby nigdy do końca nie wyczerpywać swojej pisarskiej studni, żeby zawsze zrobić przerwę, póki coś jeszcze jest na dnie, i odczekać, aż znów się napełni z zasilających ją źródeł." (s. 72)