Anna Czerwińska od ponad czterdziestu lat zdobywa górskie szczyty. Weszła m. in. na : Kilimandżaro, Makalu, Broad Peak, Nanga Parbat, Lhotse, Mount Everest.
Książka "GórFanka : moje ABC w skale i lodzie" jest pierwszą częścią cyklu wspomnień z wypraw górskich, w których uczestniczyła Anna Czerwińska. Inicjatorem powstania takiego cyklu był Roman Gołędowski, który uzbrojony w dyktafon odwiedził himalaistkę i poprosił, by opowiedziała o swoich ukochanych górach. R. Gołędowski skrupulatnie nagrywał wszystkie wypowiedzi, od czasu do czasu zadawał pytania lub prosił o dodatkowe informacje. Rezultat tych rozmów zaskoczył wszystkich. Okazało się, że Anna Czerwińska jest świetnym gawędziarzem i że o swoich górach może mówić bez końca. Zebrany podczas nagrań materiał trzeba więc było podzielić na części i w ten sposób powstał cykl "GórFanka". Zachowana została forma pytań i odpowiedzi, dzięki czemu czytelnik może się poczuć, jakby sam rozmawiał z himalaistką.
Pierwsza część cyklu - "GórFanka : moje ABC w skale i lodzie" - ukazuje dzieciństwo i rodzinę Anny Czerwińskiej. Możemy się dowiedzieć, jak to się stało, że z chorowitej dziewczynki wyrosła zdobywczyni ośmiotysięczników. W tej części możemy również poznać pierwszy etap zdobywania górskiego doświadczenia przez Annę Czerwińską, czyli tatrzańskie i alpejskie wspinaczki. Autorka w barwny sposób opowiada o śmiesznych zdarzeniach, ale, ku przestrodze osób nierozważnych, opisuje także sytuacje dramatyczne i groźne wypadki w górach. Przy każdej sposobności Anna Czerwińska podkreśla, że, zachwycając się pięknem gór, nie można zapomnieć o przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa. Sama wyznała, że traktuje góry jak żywe groźne istoty, które lubią ludzi odważnych, a niszczą tych, którzy ich nie szanują.
Wielką zaletą książki jest szczerość, z jaką autorka opisuje siebie i swoje wyprawy. Nie boi się przyznać do smutku, złości, bólu, zwątpienia. Patrząc na siebie z dystansem przytacza fragmenty swoich pamiętników, pisanych podczas górskich wypraw.
Wspomnienia są uzupełniane fotografiami, wycinkami z gazet, rysunkami archaicznego już dzisiaj sprzętu do wspinania.