Katarzyna Pakosińska po raz pierwszy pojechała do Gruzji w 1987 roku. Miała wówczas piętnaście lat i właśnie dostała się do wymarzonego Liceum Sztuk Plastycznych w Warszawie. Do Gruzji pojechała jako tancerka zespołu folklorystycznego "Pruszkowiacy". Młoda dziewczyna nie przypuszczała, że czeka ją tam wielka, romantyczna miłość. Gruzin Mamuka zakochał się w Kasi, gdy ta uczyła się tańczyć kartuli. Żeby nie tracić czasu, od razu poinformował swoją wybrankę, że zostanie jego żoną. Młodzi obiecywali sobie, że nic ich nie rozdzieli, jednak los zadecydował inaczej. Gruzję ogarnęła wojna domowa, a Mamuka został wcielony do wojska. Kasia straciła z nim kontakt i nie miała nawet pewności, czy udało mu się przeżyć. Tę historię Kasia opowiedziała w programie "Podróże z żartem" w 2007 roku. Opowieść była tak piękna i wzruszająca, że znajomi postanowili pomóc Kasi w odnalezieniu miłości sprzed lat. Choć minęło 20 lat od pierwszego spotkania z Mamuką, Kasi wyruszyła na poszukiwanie swojego Gruzina.
"Georgialiki" to nie tylko historia miłosna. Znajdziemy tu także piękne legendy o tym, jak Bóg stworzył Gruzję i kobietę (bo wcale nie z żebra Adama!), opis tamtejszych obyczajów, przepisy na kulinarne specjały. Dowiemy się też jak powstawał serial dokumentalny "Tańcząca z Gruzją", który był emitowany na antenie TVP2. Katarzyna Pakosińska jest artystką kabaretową, więc w książce znajdziemy wiele zabawnych historyjek. Autorka opisuje np. jak na migi próbowała wytłumaczyć gruzińskiej farmaceutce, że chce kupić mleczko do demakijażu.