Yeong-ju zawsze lubiła czytać książki, a otworzenie własnej księgarni stało się jej życiowym celem. Idealny lokal na swoją wymarzoną księgarnię znalazła na obrzeżach Seulu. Szybko jednak okazało się, że oddalone od centrum miejsce potrzebuje dobrej promocji, żeby pozyskać klientów. Księgarnia poza książkami musi oferować coś wyjątkowego, żeby ludzi chcieli do niej przychodzić. Yeong-ju rozpoczęła od zatrudnienia baristy, który przyrządzał dla gości ich ulubione gatunki kawy. Właścicielka księgarni zaczęła też organizować spotkania autorskie, warsztaty pisania, projekcje adaptacji filmowych, dyskusje o książkach w kołach czytelniczych. Dużą wagę przywiązywała też do umieszczania recenzji książek w Internecie i prowadzenia bloga w mediach społecznościowych. Powoli te wszystkie starania zaczęły przynosić oczekiwane efekty. Księgarnia zaczęła tętnić życiem i dla wielu osób stała się ulubionym miejscem spędzania wolnego czasu. W rozmowach z Yeong-ju klienci opowiadają o swoich problemach i rozterkach. Wiele osób przyznaje, że nie radzi sobie z szybkim tempem życia, rywalizacją w pracy, oczekiwaniami rodziców, samotnością. Brakuje im pewności siebie i szukają pocieszenia w książkach. Yeong-ju potrafi im polecić powieści, w których bohaterowie mierzą się z podobnymi problemami. Do księgarni Hyunam-dong klienci wracają jednak nie tylko po kolejne książki, ale także dlatego, że czują się tu w pełni akceptowani. Yeong-ju pociesza wszystkich i coraz więcej godzin spędza w pracy, aż w końcu zauważa, że brakuje jej czasu na czytanie książek. Współpracujący z nią pisarz próbuje dociec, dlaczego "jest pełna smutku, ale ciągle się uśmiecha". (s. 331) Yeong-ju opowiada mu o etapie swojego życia, którego tak bardzo nienawidziła, że musiała od niego uciec i rozpocząć zupełnie nowy rozdział życia.
Cytaty z książki:
"Doszedłem do wniosku, że życie pełne dobrych ludzi wokół to życie udane. Nawet jeśli nie uda mi się osiągnąć sukcesu, to dzięki nim każdy mój dzień będzie udany." (s. 343)
"Pójdzie spać, myśląc o zdaniu, które gdzieś kiedyś przeczytała: To, że przeżyliśmy dobry dzień, oznacza, że wiedziemy dobre życie." (s. 380)