Ita Turowicz jest dziennikarką i od lat mieszka i pracuje w Warszawie. W Sieradzu mieszkała od urodzenia do 1960 roku, ale często wracała do naszego miasta podczas licznych wizyt w rodzinnym domu. Rodzicami Ity Turowicz byli Wanda i Stefan Turowiczowie, którzy od 1938 r. prowadzili sieradzką Aptekę Staromiejską. W swojej książce autorka przywołuje obrazy zapamiętane z dzieciństwa i wczesnej młodości. Możemy dowiedzieć się, jak wyglądało życie codzienne Sieradza w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych minionego wieku. Z kart książki wyłaniają się też ciekawe i sercem pisane portrety sieradzan. Dwa osobne rozdziały ukazują życie Marii i Mieczysława Melów. W książce zaprezentowane zostały zdjęcia z 1942 r. autorstwa Walfrieda Freudenfelda. Przedstawiają one wysiedlenie z getta. Do tej pory nie wiadomo, jaki był cel owego exodusu. Wiele takich ciekawostek znajdziemy w książce: autorka wspomina, że za wystawienie w Domu Katolickim przedstawienia "Żywot św. Genowefy z Brabantu" ksiądz Apolinary Leśniewski został ukarany grzywną 1000 zł. przez Kolegium Karno-Adminstracyjne. W roli świętej Genowefy wystąpiła młodziutka Ita Turowicz. Nie był to jedyny aktorski epizod w życiu dziennikarki. Już jako mężatka zagrała w filmie "Wszystko na sprzedaż" w reżyserii Andrzeja Wajdy. Sąsiedzi i znajomi chodzili po kilka raz na ten film do kina, żeby zobaczyć "naszą" Itę.
We wstępie do książki autorka z pokorą pisze: "<I wszystko w sny odchodzi...> to taka książka, jaką - swoją własną - każdy z nas nosi w sobie. Wszyscy mamy lub mieliśmy rodziców, dziadków, rodzeństwo, przyjaciół i kolegów, wszyscy pamiętamy znaczące postacie z bliższego i dalszego otoczenia". Tak, wszyscy mamy wspomnienia z dzieciństwa, ale nie każdy potrafi je tak pięknie opisać jak zrobiła to Ita Turowicz.