Pan Karino (imię po serialowym koniu) Mroźny poszukuje pracy. W rodzinnej, małej miejscowości nie może nic znaleźć. Do tej pory pracował jako nauczyciel historii, redaktor techniczny w wydawnictwie, pracownik agencji reklamowej. W poszukiwaniu posady postanawia wyruszyć do stolicy, gdzie znajduje zatrudnienie jako dyrektor ds. marketingu w Agencji Wydawniczej "Lider". Jego bezpośrednią przełożoną jest pani prezes Berenika Michalska-Kubisiak. Karino już przy pierwszym spotkaniu orientuje się, że jego nowa szefowa jest przeświadczona o swojej nieomylności i talencie przywódczym. Berenika co chwila podkreśla, że firma odniosła sukces dzięki jej zaangażowaniu, pomysłowości i poświęceniu. O swoich podwładnych wyraża się z pogardą i widzi w nich same wady. W takiej atmosferze trudno jest pracować, ale Karino próbuje sumiennie pełnić swe obowiązki. Odkrywa, że nie wszystkie działania szefowej są korzystne dla firmy. Razem z zespołem decyduje się poinformować o tym właściciela agencji, licząc, że ten zwolni Berenikę. Pani prezes ciągle jednak powtarza: "Nie martwcie się jednak, was nie zostawię. Prędzej <Lider> upadnie, nim ja stąd odejdę". Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?