Martyna Wojciechowska i towarzysząca jej ekipa filmowa przemierzyli 70.960 kilometrów w powietrzu, na lądzie i w wodzie, żeby dowiedzieć się, jak żyją kobiety w najdalszych zakątkach świata w XXI wieku. Potwierdziły się tezy, że dzisiejsze kobiety są odważne, zaradne, pracowite - często na ich barkach spoczywa obowiązek utrzymania rodziny. W Boliwii można spotkać zapaśniczki, które potrafią walczyć nawet z mężczyznami. Na argentyńskich pampach można spotkać kobietę -gaucho. W Kambodży kobiety pracują przy rozbrajaniu min, choć mają świadomość, że za chwilę nieuwagi zapłacą życiem. W kambodżańskiej ziemi ukrytych jest około 6 milionów min! Wydawać by się mogło, że idealnym państwem dla kobiet jest Wenezuela. To tu na każdym kroku można spotkać jakąś piękność. W rozmowie z Martyną Wojciechowską kobiety zdradzają jednak, że w ich kraju panuje niepisany nakaz dbania o urodę. Już małe dziewczynki są uczone, jak mają się poruszać i ubierać. Największym marzeniem każdej dziewczyny jest zwyciężyć w konkursie na miss piękności. Jeśli dla kogoś natura nie okazała się zbyt szczodra, koniecznie musi skorzystać z usług chirurgii plastycznej. W Wenezueli robi się najwięcej operacji plastycznych. Caracas jest stolicą sztucznych piękności. Czy lepszy los mają kobiety w Zanzibarze, Namibii, a może w Kenii? O ich codziennych zajęciach, marzeniach i pasjach opowiada Martyna Wojciechowska. Książka "Kobieta na krańcu świata" dowodzi, że określenie "słaba płeć" w odniesieniu do kobiet jest już nieaktualne.