Narratorką powieści jest poetka. Po latach wraca z dalekiego świata do rodzinnej wsi Maj, żeby opiekować się ciężko chorą babką. Towarzyszy jej przyjaciółka Ann. Młode opiekunki starają się zapewnić chorej jak najlepsze warunki i spełniać jej wszystkie prośby i zachcianki. Na przekór zbliżającej się śmierci babcia Róża chce otaczać się roślinami i zwierzętami, chce "mieć żywego w pokoju więcej". Do jej pokoju znoszone są więc kwiaty doniczkowe, częstymi gośćmi są kot Klakier i pies Dunaj. Celowo rozlany na podłodze miód wabi też mrówki z pobliskich mrowisk i pszczoły z pasieki. Wieczory poświęcone są czytaniu książek o ptakach. Babcia i wnuczka próbują naśladować ptasie trele. Nie da się jednak w ten sposób oszukać raka. Systematycznie czyni on coraz bardziej widoczne szkody w ciele babki. Kobiety starają się więc oswoić chorobę i pogodzić z tym, co nieuniknione. Jedyną osobą, która uparcie unika tematu choroby, jest dziadek. Woli zająć się remontem domu i zapewnić żonie, żeby w jej pokoju było ciepło. Ma wyrzuty sumienia, że może zbyt mało ofiarował jej podczas długich lat małżeństwa. Żałuje, że nie pomyślał o tym, żeby przepisać na żonę dom lub ziemię. Mogło ją boleć, że oficjalnie nic nie posiada. Swój rodzinny dom straciła przez powódź. Do domu męża wprowadziła się bez posagu. Zawsze miała serce dla wszystkich istot żywych. Potrafiła przerwać pracę w polu, żeby uratować znalezionego w skoszonym zbożu konika polnego. Wnuczka postrzegała babkę jako świętą gadającą z owadami. Trudno było babce zaakceptować powstanie w okolicy ubojni zwierząt.
W jednym z wywiadów Małgorzata Lebda przyznała, że w książce znajduje się wiele wątków autobiograficznych. "Łakome" to znakomity debiut prozatorskich znanej poetki. Warto zwrócić uwagę na piękne, wręcz poetyckie zdania, za pomocą których autorka wyraża refleksje na temat życia, piękna natury, śmierci. Mistrzowsko opisuje to, co jest nieuchwytne.
Cytaty z książki:
"Choroba od miesięcy wywija dłonie babki ku niebu." (s. 297)
"Przyglądam się dziadkowi. Tak wiele jest w nim cichego, myślę. Jak usłyszeć, co w nim?" (s. 58)
"Powiedziałam im, że moja wnuczka jest zamężna ze światem (...)" (s. 213-214)
"Choroba to przebiegła pani, pracuje wolno, starannie, w ciągu dnia odwraca uwagę od chirurgicznych cięć w ciele chorego. Z pewnością przyśpiesza ruchy w ciągu nocy." (s. 229)