Michael Hebb jest współtwórcą projektu "Death over Dinner" ("O śmierci przy kolacji"). Zachęca wszystkich, żeby odważyli się na rozmowę z bliskimi na temat śmierci. W końcu wszyscy kiedyś umrzemy i warto na ten fakt przygotować siebie i bliskich. Taką rozmowę, najprawdopodobniej jedną z najważniejszych w życiu, można przeprowadzić np. podczas kolacji. "Stół zawsze był sercem życia rodzinnego." (s. 41) Wspólny posiłek wytwarza miłą atmosferę i skłania do szczerych wyznań. W kolacji i rozmowie mogą wziąć udział osoby spokrewnione ze sobą, przyjaciele, ale także osoby, które się nie znają. Autor książki proponuje, żeby rozpocząć spotkanie od toastu za zmarłych, którzy mieli pozytywny wpływ na nasze życie. Michael Hebb już jako dziecko odczuwał kruchość życia. Gdy Michael się urodził, jego ojciec miał siedemdziesiąt dwa lata. Gdy syn miał pięć lat, u ojca zdiagnozowano chorobę Alzheimera. W wieku trzynastu lat Michael stracił ojca. Pamięta, że dorośli nie rozmawiali z nim o chorobie i śmierci ojca. Być może nie wiedzieli, jakich słów użyć. W swojej książce Michael Hebb podpowiada, jak można oswoić ten trudny i bolesny temat, odczarować tabu. Przytoczone wypowiedzi różnych osób prowadzą do wniosku, że
"rozmawiać o własnej śmiertelności i śmiertelności ukochanych osób to rozmawiać o życiu." (s. 20).
"Rozmyślanie o tym, czego pragniemy w ostatnich dniach i chwilach, rzuca światło na to, co kochamy i cenimy w życiu." (s. 53)
"Zaprzeczanie śmierci prowadzi do tego, że ludzie wiodą puste, bezcelowe życie; bo kiedy żyjesz tak, jakbyś miał/a żyć wiecznie, zbyt łatwo odkładasz rzeczy, o których wiesz, że musisz zrobić." (s. 20)