"Moje drzewko pomarańczowe" to książka brazylijskiego pisarza Jose Mauro de Vasconcelos. W Brazylii ukazała się po raz pierwszy w 1968 r., stając się od razu bestsellerem. Polskie tłumaczenie wydano w Polsce w 1976 r., a obecnie można kupić wznowienie tej książki.
Akcja powieści rozgrywa się w Brazylii. Bohaterem i narratorem powieści jest pięcioletni chłopiec Zeze, wychowujący się w ubogiej, wielodzietnej rodzinie. Ojciec chłopca jest bezrobotny i nie potrafi podjąć działań, by znaleźć pracę. Matka, by utrzymać rodzinę, całe dnie i noce pracuje w fabryce. Starsze dzieci zajmują się więc młodszym rodzeństwem. Nawet taki malec jak Zeze ma już swojego podopiecznego. Zeze marzy o tym, żeby jego młodszy braciszek dostał zabawkę. Dowiaduje się, że do miasta ma przyjechać ciężarówka z darami dla biednych. Z małym Luisem wyruszają więc po zabawkę. Niestety, spóźniają się na miejsce postoju ciężarówki. Już wszystkie zabawki zostały rozdane innym dzieciom. Zeze wierzy jeszcze, że w Wigilię dobry Jezus przyniesie im prezenty. Niestety, również zostaje z niczym. Zeze czuje się oszukany i zawiedziony. Starszy brat tak tłumaczy mu tę sytuację : "(...) myślę, że Dzieciątko Jezus urodziło się w biedzie wyłącznie na pokaz. Potem przekonało się, że tylko bogaci się liczą". Zeze, który nie znajduje zrozumienia i ciepła w swoim domu, tworzy sobie własny świat, w którym rozmawia z drzewkiem pomarańczowym i nietoperzem. Chłopiec szuka też zrozumienia u dorosłych - często rozmawia z wujkiem Edmundo, pomaga sprzedawać śpiewniki lokalnemu piosenkarzowi, zaprzyjaźnia się z Portugą, który w pewien sposób zastępuje mu ojca.
Książka pokazuje, jak ważne w życiu człowieka jest to, by kto się o niego troszczył i w niego wierzył. Być może lektura tej powieści pozwoli nam przypomnieć sobie nasze dzieciństwo. Może też mielimy "drzewko pomarańczowe", pod którym jako dzieci chowaliśmy się przed światem.