Kasia, absolwentka Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, jedzie do Łupkowa na pograniczu Bieszczad i Beskidu Niskiego, żeby obserwować zachowanie wilków. Chce w ten sposób zebrać materiały do swojej pracy doktorskiej z nauk leśnych. Dziewczyny nie przeraża to, że Łupków jest miejscowością, gdzie diabeł mówi dobranoc. Również spartańskie warunki w stacji badawczej i poznani na miejscu mrukliwi koledzy nie są w stanie zniechęcić obrończyni praw zwierząt. Już podczas pierwszych kontaktów z wilkami Kasi wydaje się, że zwierzęta wyczuwają w niej przyjaciela. Dziewczynie udaje się uratować z wnyków zastawionych przez kłusownika szczenną wilczycę. Żeby lepiej obserwować wybraną watahę, Kasia buduje sobie na drzewie punkt obserwacyjny i spędza tam kilka tygodni, skrupulatnie notując swoje spostrzeżenia w dzienniku terenowym. Starszy kolega ze stacji badawczej zarzuca Kasi, że popełnia błąd przypisując wilkom ludzkie uczucia i zapomina, że kierują się one jedynie instynktem. Trudno jednak przemówić do rozsądku komuś, kto jest zdeterminowany i przeświadczony o swojej racji. A Kasia jest wyjątkowo upartą i stanowczą osobą. Potwierdzają to nawet wytatuowane na jej karku słowa: "Noli me tangere" (Nie dotykaj mnie. Nie zatrzymuj mnie). Okoliczni mieszkańcy wrogo są nastawieni do wilków, które pożerają ich owce i krowy. Czy dziewczynie uda się ochronić wilki przed odstrzałem? A może miłość do poznanego w Łupkowie Olgierda zmieni priorytety w życiu Kasi?
Zakończenie książki z pewnością zaskoczy wszystkich czytelników.
Maria Nurowską zadedykowała tę książkę pamięci swojego ojca, który był leśnikiem.