Tokio właśnie szykuje się do organizacji mistrzostw olimpijskich w 2020 roku. Choć jest to miasto z największą liczbą ludności na świecie, można czuć się w nim samotnie. Doświadczają tego m.in. bezdomni, którzy zostają usunięci przez służby porządkowe z nielegalnie zajmowanych pustostanów. Analizują swoje losy i dochodzą do smutnych refleksji - "Patrzysz wstecz na każdy życiowy wybór i widzisz same pomyłki." (s. 59) W sens życia wątpią także inni bohaterowie książki: taksówkarz, tatuażysta, pracownik korporacji, detektyw, profesor, odludek przesiadujący stale w domu i unikający kontaktu z innymi. Każda z opisanych w książce postaci zmaga się ze swoimi własnymi demonami. Zdarza się, że w tym wielki mieście drogi bohaterów na chwilę przecinają się. Czy takie spotkania mogą wpłynąć na ich losy? Czy ludzie podlegają tym samym zasadom co znaki pisma japońskiego? "Żaden znak tak naprawdę nie istnieje sam, bez relacji z innymi, w dodatku zawsze mamy jakąś historię zarówno dla najbardziej skomplikowanych znaków, jak i najprostszych znaków." (s. 131) Może się więc zdarzyć, że mały chłopiec pomoże odludkowi pokonać lęk przed światem i ludźmi.
A jaką rolę w Tokio odgrywa kot? Pojawia się niespodziewanie w różnych miejscach i często w magiczny sposób znika. W życiu ludzi odgrywa różne role. Zazwyczaj wspiera w trudnych chwilach, wnosi radość. Bywa tak cenny, że jest skanowany. Kot może jednak skrywać tajemne moce i zmieniać się w człowieka.
Autor swoją opowieść o społeczeństwie japońskim wzbogacił fotografiami miasta, zamieścił też mangę.
Cytaty z książki:
"Często jest tak, że ci, których najbardziej kochamy, wyrządzają nam największą krzywdę." (s. 190)
"(...) dane społeczeństwo można ocenić po tym, jak traktuje żyjące w nim koty." (s. 310)