W tej książce mamy dwie, równolegle prowadzone narracje, których bohaterkami są dwie kobiety - Alice i Babetta. Alice jest młodą, ale już boleśnie doświadczoną przez los Angielką. Babetta to starsza kobieta, która przez całe swoje życie pracowała jako ogrodnik i zajmowała się prowadzeniem gospodarstwa domowego. Babetta jest Włoszką i rzadko opuszcza swój dom. Alice, żeby zapomnieć o przykrych chwilach, zatrudnia się w londyńskiej restauracji. Na początku pracuje jako pomoc kucharza, później zostaje jej powierzone przyrządzanie makaronu. Jest to bardzo odpowiedzialne stanowisku, gdyż jest to włoska restauracja, w której makarony są podstawowym produktem. Wymagający szef Tonino ciągle sprawdza, czy w jego restauracji serwowane są perfekcyjnie wykonane potrawy. Wszystko musi być idealne. Pracownicy narzekają, że w kuchni nie ma miejsca na własną improwizację. Alice czuje się wyczerpana ciężką pracą. W tym właśnie czasie otrzymuje od przyjaciółki zaproszenie do Włoch. Matka przyjaciółki kupiła tam posiadłość Villa Rosa i chce, żeby ktoś towarzyszył jej podczas pierwszych dni pobytu w nowym domu. Alice i Leila przyjmują zaproszenie. Szef zachęca Alice, żeby we Włoszech przyjrzała się, jak się tam gotuje. Podaje nawet dziewczynie adres swoje rodziny, która również prowadzi restaurację. Na miejscu Alice jest zauroczona włoskim krajobrazem i piękną pogodą. Kuchni włoskiej uczy się od rodziców i brata szefa. Włosi uświadamiają jej, że prawdziwą moc mają tylko te potrawy, które przyrządza się z miłością i nutą fantazji. Prostych i smacznych dań włoskich Alice uczy się od Babetty. Obie panie świetnie się dogadują, choć nie mówią tym samym językiem.
W książce poznajemy wielu bohaterów o ciekawej osobowości. Każdy z nich znajduje się w innej sytuacji życiowej. Wszyscy szukają szczęścia, ale każdy po swojemu rozumie to słowo. Wbrew tytułowi autorka nie daje gotowej recepty na udane życie. Ukazuje tylko, że każdy z nas ma prawo wyboru swojej drogi.