Franz Huchel dzieciństwo spędził na prowincji w północnej Austrii. Wychowywała go samotna matka, która, dopóki mogła, roztaczała opiekę nad ukochanym jedynakiem i rozpieszczała go. Gdy sytuacja materialna kobiety pogorszyła się, syn musiał wyruszyć w świat i zacząć zarabiać na swoje utrzymanie. W 1937 r. wyjechał do Wiednia, gdzie objął posadę sprzedawcy w trafice prowadzonej przez przyjaciela matki. Już na dworcu zauważył, że w stolicy jest głośno i śmierdzi. Przypadkowo spotkana kobieta zapewnia go: "To nie kanał tu śmierdzi. (...) To te czasy. Bo to są zgniłe czasy. Zgniłe, zepsute i zdegenerowane!" (s. 23). Franz wkrótce zrozumie, co kobieta miała na myśli. Bacznie obserwuje, co się dzieje w Austrii, czyta codzienne gazety i rozmawia z właścicielem sklepu i klientami o sytuacji politycznej na świecie. Wśród stałych klientów trafiki jest sędziwy już profesor Zygmunt Freud. Franz zwierza mu się ze swoich pierwszych kłopotów miłosnych i uzyskuje cenną poradę. Z czasem młodzieniec zaprzyjaźnia się z profesorem, z którym może dyskutować o sensie życia. Na skutek donosów aresztowany zostaje właściciel trafiki. Franz musi zająć się prowadzeniem sklepu. Wiadomość o śmierci przełożonego oraz przymusowy wyjazd z Austrii profesora Freuda skłaniają Franza do odważnego protestu przeciwko faszyzmowi.
Książka została zekranizowana w 2018 r.