Japońska pisarka Sanaka Hiiragi prezentuje w swojej książce oryginalny pomysł na punkt przejściowy między życiem a śmiercią. Jest nim nietypowy zakład fotograficzny, do którego trafiają zmarli po to, żeby obejrzeć zdjęcia z całego życia i powspominać najpiękniejsze chwile. Życzliwy, taktowny i tajemniczy fotograf pomaga im wybrać najważniejsze zdjęcia i stworzyć niepowtarzalną galerię. Z każdego przeżytego roku życia można wybrać tylko jedno zdjęcie. Można też skorzystać z możliwości podróży w czasie i na jeden dzień wrócić na Ziemię, żeby powtórnie zrobić zdjęcie, które już wyblakło. Trzeba jednak pamiętać, że ludzie nie będą widzieć takiego "podróżnika" i że nie może on wpływać na losy kogokolwiek.
Pierwszym gościem studia fotograficznego jest była wychowawczyni przedszkolna. Przeżyła 92 lata i z sentymentem wspomina, jak w 1949 roku przyczyniła się do utworzenia przedszkola na odbudowywanym po wojnie osiedlu. Za najważniejszy dzień w swoim życiu uznała ten, w którym z całą lokalną społecznością w strugach deszczu pchała zepsuty autobus - tymczasową siedzibę przedszkola. Mimo że praca nauczycielska nie była łatwa, kobieta ma poczucie, że dobrze wypełniła swoją życiową misję. Pamięta wszystkich swoich podopiecznych i cieszy się z ich sukcesów.
Kolejnym gościem w atelier jest mężczyzna w średnim wieku. Nie kryje, że zajmował się działalnością przestępczą i nie dziwi go, że został brutalnie zabity przez swoich wrogów. Czy znajdzie w swoim życiu taką sytuację, do której zechce powrócić i jeszcze raz ją sfotografować? Okazuje się, że ponownie chce zobaczyć, jak jego podwładny pomógł wietnamskiemu chłopcu nękanemu w szkole przez inne dzieci.
Ostatnim gościem zakładu fotograficznego jest mała dziewczynka. Fotograf-przewodnik czuje, że będzie to dla niego wyjątkowo trudna wizyta. Mała w swoim krótkim życiu doświadczyła traumatycznych przeżyć. Czy w tak wyjątkowym przypadku można złamać obowiązującą zasadę o nieingerowaniu w losy ludzi?
Fotograf chętnie wysłuchuje opowieści swoich gości, ale sam nie może zrewanżować się relację ze swojego życia. Nie pamięta, kim był i jak wyglądało jego życie. Ma tylko jedną swoją fotografię, ale nie ma pojęcia, gdzie i kiedy została wykonana. Liczy na to, że kiedyś do jego studia trafi ktoś, kto go znał.
Cytat z książki:
"Życie to podróż, w trakcie której stopniowo wypuszczamy pamięć z rąk." (s. 25)