Ogłoszenie o treści "Teściową oddam od zaraz w dobre ręce" marzy się kilku bohaterom tej książki. Jednak nie tylko o teściowych jest tu mowa. Autorka przedstawia wątek kryminalny, w który wplątana jest rodzina sędziwej Eleonory Piecyk. Staruszka umiera na skutek wstrząsu anafilaktycznego wkrótce po tym, jak sprzedała stolik do kart. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży miały pokryć koszty wymarzonej podróży do Rzymu. Nabywca stolika odkrywa w nim skrytkę z kosztownościami, o istnieniu których właścicielka z pewnością nie miała pojęcia. Policja ustala, że jest to biżuteria skradziona w ostatnim czasie z niemieckich sklepów jubilerskich. Funkcjonariusze poszukują złodzieja. Podejrzenie pada na wnuka denatki, bo to on najczęściej odwiedzał staruszkę. Czyżby przyczynił się także do jej zgonu? Prokuratorowi w dochodzeniu starają się pomóc dwie młode kobiety, ale ich pomysły nie zawsze sprawdzają się w śledztwie. Dodatkowo sprawę utrudnia fakt, że prokurator zakochuje się w jednej z nich.
Czytelnicy znajdą w książce liczne intrygi i komedię pomyłek oraz zabawne dialogi.