"Zapomniane niedziele" to debiutancka powieść francuskiej pisarki. Po raz pierwszy została wydana w 2015 roku, w Polsce ukazała się dopiero w 2024 roku, gdy czytelnicy zdążyli już zachwycić się innymi książkami autorki.
Narratorką w "Zapomnianych niedzielach" jest Justine Neige - dwudziestojednoletnia opiekunka pracująca w domu spokojnej starości "Pod Hortensjami". Mówi o sobie, że ma w życiu dwie pasje: muzykę i ludzi w starszym wieku. Muzyka przypomina jej rodziców, którzy zginęli w wypadku samochodowym, gdy miała cztery lata. Justine wychowywana przez dziadków, którzy nie potrafili okazywać uczuć, lgnie do ludzi i chce poznawać ich historie. A w domu "Pod Hortensjami" mieszka wiele mądrych i interesujących osób. Wystarczy wsłuchać się w ich opowieści, by dowiedzieć się, jak przebiegały ich losy. Ulubioną pensjonariuszką narratorki jest Hélène Hel. Personel placówki nazywa ją "panią z plaży", bo kobieta jest przekonana, że cały czas przebywa na słonecznej plaży. Justine stara się dociec, czemu właśnie tam staruszka stworzyła swój mentalny schron. Czasami udaje się dziewczynie skłonić podopieczną do zwierzeń i wspomnień, choć ta opowieść przypomina rozsypaną układankę. Justine, żeby nic nie utracić z pięknej historii, zapisuje wszystko w niebieskim zeszycie.
W Boże Narodzenie w domu "Pod Hortensjami" dochodzi do przykrego incydentu. Z telefonu znajdującego się na terenie ośrodka ktoś dzwoni do rodziny pensjonariusza i przekazuje fałszywą informację o jego śmierci. Pogrążona w bólu rodzina przyjeżdża następnego dnia, żeby zająć się organizacją pogrzebu i doznaje szoku, gdy spotyka niedoszłego nieboszczyka siedzącego w swoimi pokoju. Anonimowe telefony powtarzają się. Zastanawiające jest, że nieznany sprawca na swój makabryczny żart wybiera tylko te rodziny, które nigdy, nawet w niedziele i święta, nie odwiedzają swoich bliskich. O osobach opuszczonych przez rodziny mówi się "zapomniani w niedziele". Gdy wzrasta liczba tajemniczych telefonów, do akcji wkracza policja i zaczynają się przesłuchiwania personelu i pensjonariuszy. Przesłuchiwana jest także Justine, która podczas rozmowy z policjantem przez przypadek dowiaduje się, że nie wyjaśniono do końca okoliczności wypadku jej rodziców. Dziewczyna stara się zdobyć więcej informacji na ten temat, ale dziadkowie nie chcą nic powiedzieć. Upór Justine doprowadza do odkrycia mrocznego sekretu.
Cytat z książki:
"Wie pani, jeśli się utraciło osobę, którą kochało się najbardziej na świecie, to ona umiera codziennie." (s. 73)