"Warto być przyzwoitym" to wspomnienia profesora Władysława Bartoszewskiego, który dla wielu jest niekwestionowanym autorytetem moralnym. Polityk wspomina swoje dzieciństwo i młodość, wybuch wojny w 1939 r., koszmar pobytu w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, powstanie w getcie warszawskim w 1943 r. , obronę stolicy w powstaniu warszawskim, lata spędzone w komunistycznych więzieniach, swoją działalność polityczną. Profesor podkreśla, że w domu uczono go, że ludzi należy oceniać za ich czyny, a nie za pochodzenie czy wyznawaną religię. W czasach II wojny światowej zaangażował się w działalność Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom "Żegota". Po wojnie, mimo że sam doświadczył wiele zła ze strony Niemców, działał na rzecz poprawy relacji polsko-niemieckich. Po 1989 r. Władysław Bartoszewski był ambasadorem Polski w Austrii, a później objął tekę Ministra Spraw Zagranicznych. Lech Falandysz powiedział o profesorze : "...to się rzadko zdarza, by jeden człowiek mógł zrobić tyle dobrego." Książka jest świadectwem życia postaci nietuzinkowej. Władysław Bartoszewski całym swoim życiem udowodnił, że w każdych warunkach można być wiernym swoim ideałom i poglądom. Sam W. Bartoszewski mówi : "Z całego mego życia nie żałuję ani jednego napisanego zdania" (z wywiadu udzielonego w 1986 r. Łukaszowi Kądzieli).