Małgorzata Kalicińska w swojej trylogii: "Dom nad rozlewiskiem", "Powroty nad rozlewiskiem", "Miłość nad rozlewiskiem" ukazywała, że szczęście można znaleźć w spokojnym życiu na wsi. W książce "Widok z mojego okna: przepisy nie tylko na życie" autorka prezentuje swoje rozważania na temat tego, co dzieje się wokół niej i skłania do refleksji. Przez skromność nie chce nazywać swoich tekstów felietonami, woli określać je mianem "wyroby felietonopodobne" lub "felkami". Z felków Małgorzaty Kalicińskiej możemy się więc dowiedzieć, jakie książki lubi czytać, jak ocenia współczesne przedświąteczne akcje promocyjne w sklepach, co myśli o zakochanych seniorach. Bardzo krytycznie pisarka ocenia programy telewizyjne i wywodzące się z reality show "gwiazdy", które swoim zachowaniem negatywnie wpływają na postawy młodych ludzi. Do kobiet Małgorzata Kalicińska apeluje, żeby zadbały o swoją emeryturę i szukały pracy, która da im niezależność finansową. A Marilyn Monroe myliła się twierdząc, że diamenty są najlepszymi przyjaciółmi kobiety. Według Małgorzaty Kalicińskiej poczucie bezpieczeństwa kobiecie daje praca i własne konto. Pisarka przyznaje, że najlepiej czuje się na wsi, gdzie obowiązuje zwolnione tempo życia. Tam spokojnie może tworzyć kolejne bestsellery. Książka "Widok z mojego okna" oprócz 21 felietonów zawiera przepisy kulinarne na proste i swojskie potrawy.